Skup zbóż

Od klatki jego szły druty z dzwonkami do łóżka królewskiego. Głupi z krukiem, niby jako podróżni, przychodzący dziwić się bogactwom panującego i przepychowi jego pałaców, obejrzeli wszystko. Wieczorem kruk powiada głupiemu: skup zbóż - Ja wszędzie pootwieram, gdzie nam iść wypadnie. Ty bierz ptaka, lecz klatki nie tykaj. Poszli więc, kruk otworzył, ale głupiego przestraszył mocno dziób zakrzywiony i do wykłucia oczu nastroszony, więc w obawie chwycił za klatkę.

Ucieszony, podziękował im dziadowy syn, a mrówki szczeliną odeszły. Nazajutrz wchodzi kat z pachołkami do więźnia i ze zdziwieniem widzi robotę, którą za niepodobną uważali, dopełnioną. Dali znać do króla, a ten, uważając to za cud niebios, więźnia wypuścić kazał i na dwór swój przyjął go między dworzany. A że był urodziwy, pokochała go piękna córka królewska, do której zalecali się wielcy panowie.

Już kruk czekał w lesie, mając dla tej panny ubranie męskie. Panna je szybko włożyła, a przyjrzawszy się głupiemu i nie znalazłszy go wcale strasznym, nie myślała bynajmniej o powrocie do swej niewoli. - Cóż teraz poczniemy? - zapytał głupi przyjaciela kruka. - Tutaj nie możemy zostawać, król bowiem córki szukać będzie. - Chodźmy zdobyć złotego konia. Koń złoty był własnością jeszcze innego króla, mającego przy swym łóżku druty z dzwonkami, które zaczepione do uzdy konia w stajni, każde jego stąpnięcie słyszalnym czyniły. server pack counter strike Kuternoga pracowita niezwykle oznajmia dobre kaloryfery.

Podobne